Kolejny raz słyszysz: “ Mamo nudzi mi się”?
Nie wiesz co robić?
W głowie pojawia się cytat z kultowego filmu Rejs:
“Nuda… nic się nie dzieje, proszę pana. Nic.”
W tym artykule sprawdzisz najlepsze sposoby na to, aby zabawa oraz nuda przenikały się nawzajem i były naturalne dla dziecka jak wschód i zachód słońca.
Nuda to alternatywa dla przebodźcowanego świata.
Jeżeli chcesz jako rodzic odczuwać więcej spokoju i satysfakcji z rodzicielstwa – stwórz warunki w domu, w których cisza rozgości się u Ciebie na dobre. Nuda, niesłusznie uważana za symbol lenistwa, nieróbstwa, jest niezbędna dla układu nerwowego, który potrzebuje spokoju, żeby wszystkie zdobywane wiadomości skonsolidować, ułożyć, nadać im znaczenie. Nuda wzmacnia twórcze myślenie, pogłębia wyobraźnię i jest często pierwszym etapem realizowania nowych pomysłów.
Nuda nie jest czymś, czego należy unikać za wszelką cenę. To ważny element rozwoju dziecka, który przyczynia się do kształtowania jego osobowości i umiejętności radzenia sobie w świecie. Jest naturalnym bodźcem do twórczego myślenia.
Wielu rodziców oraz opiekunów czuje presję, by zapewnić swoim pociechom nieustanną rozrywkę, bojąc się, że nuda może być dla dziecka negatywnym doświadczeniem. Jednak coraz więcej ekspertów i psychologów dziecięcych zwraca uwagę na fakt, że nuda jest nie tylko normalnym, ale również niezbędnym elementem rozwoju młodego człowieka.
Badania wskazują, że to właśnie w momentach nudy dzieci mają większą tendencję do wymyślania nowych zabaw, eksperymentowania oraz poznawania swoich zainteresowań.
Poznaj plan 3 kroków, które przybliżą cię do zapewnienia dziecku 3 kluczowych elementów naturalnego rozwoju: nudy, samodzielnej zabawy, dostępu do wartościowych zabaw i zabawek.

Pamiętasz ze swojego dzieciństwa ulubione zabawki? Czy była to lalka Barbie, czy może domek dla lalek? Albo własnoręcznie stworzony telefon na sznurku z pudełka po zapałkach (to mój przykład).
Kiedyś to było…
Problem nadmiaru zabawek 25-30 lat temu prawie nie istniał. Nie mieliśmy setek zabawek, które współczesne dzieci gromadzą w ekspresowym tempie. Dzisiaj upychamy zabawki w każdym możliwym kącie w domu. Na szafach, pod łóżkami, w garażu.
Zabawki, książki piętrzą się aż po sufit, a my nieustannie zastanawiamy się: jak zapewnić mojemu dziecku najlepszy start w przyszłość? Sami kupujemy zabawki, kupuje je nasza rodzina. Z okazji świąt, urodzin, czy podczas cotygodniowych zakupów w Lidlu.
Problem, w tym, że po kilku zabawach lalki, klocki, samochody zaczynają się nudzić. I znowu słyszysz nieśmiertelne “mamo, nudzi mi się!”.
Nowe zabawki są dla dziecka niezwykle atrakcyjne. Mózg małego człowieka ma alert na nowość. Dzieci naturalnie kochają odkrywać nowe funkcje przedmiotów. Jak mali naukowcy próbują sprawdzić, co „potrafi” nowa rzecz. Gdy ich umysł dowie się już co to za rzecz, co robi i jak działa – dziecko traci zainteresowanie przedmiotem. Zatem, gdy dziecko znudzi się zabawką trzeba mu kupić nową? Nic bardziej mylnego… Poznaj koncepcję minimalizmu w rodzicielstwie.
Minimalizm w rodzicielstwie to więcej spokoju, mniej kłótni i złości. Dziecko nie musi mieć 200 książek, 300 zabawek i specjalnego kącika do zabawy w każdej części domu. Dom to nie przedszkole czy sala zabaw. Może o tym wcześniej nie myślałaś, ale wolna przestrzeń w domu (wolna od bałaganu) przynosi dużo więcej spokoju na co dzień. Dziecko nagle zaczyna dostrzegać nowe możliwości zabawy (choćby turlanie się po podłodze).
Uwaga! Nie pomyl hasła “minimalizm w rodzicielstwie” z wizją sterylnie czystego domu, czystym stołem, dwoma krzesłami i nieskazitelnie czystą podłogą. Minimalizm w stylu neurony szaleją to pozbywanie się nadmiaru rzeczy, szybka możliwość uporządkowania codziennego bałaganu oraz proste zabawy i wykorzystywanie zabawek do różnorodnych zabaw.
Kupowanie nieskończonej ilości gier, samochodów, klocków itp. nie jest rozwiązaniem na dłuższą metę. Nie jest to również metoda zaspokajania potrzeb rozwojowych dziecka. Zabawki pochłaniają coraz więcej miejsca w domu. Wszystko to sprawia, że coraz trudniej utrzymać porządek. A im większy chaos i bałagan, tym więcej napięcia pojawia się pomiędzy tobą a dzieckiem.
Co zrobić, gdy już masz dużo zabawek i zupełnie nie wiesz jak się ich pozbyć?
Spróbuj rotacji zabawek. To bardzo skuteczna metoda, aby zapewnić dziecku dostęp do różnorodnych zabawek, w niewielkich ilościach. Schowaj 50-70% z nich (również książki) do pudeł i co 3-4 tygodnie podmieniaj stare z “nowymi”. Niestety ta metoda ma swoje minusy. Wymaga czasu oraz miejsca. Pakując zestaw zabawek do pudła, musisz je gdzieś przechować. Zastanów się od razu nad możliwością oddania lub sprzedaży zestawów zabawek. Uwolnij przestrzeń domową od nadmiaru.
Wiemy, iż długość koncentracji małego dziecka, na jednej zabawce, jest niewielka. Dostarczanie maluchowi co jakiś czas dwóch, trzech zabawek, wpłynie pozytywnie na długość czasu spędzonego na zabawie własnej i naturalnym wydłużaniu koncentracji uwagi.
Nic tak nie rozświetla umysłu jak zabawa. Zabawa angażuje móżdżek, zwiększa aktywność płata czołowego – część wykonawczą – pomaga rozwijać pamięć, uważność, samokontrolę. Mózg szczura, obserwowany w warunkach laboratoryjnych, pozbawionego zabawy zmniejsza się. Ubogie środowisko, które nie pomaga myśleć i ruszać się inaczej, uniemożliwia rozwój. Podobnie jest z naszymi dziećmi.
Zabawa sprawia, że dzieci czują się naprawdę dobrze w środku. I wcale nie chodzi o zapewnienie dziecku wszystkich zabawek świata i rozrywki w każdej sekundzie ich życia. Bogate środowisko rozwojowe powinni tworzyć inni ludzie, odpowiednia przestrzeń oraz zabawy i aktywności, które się dziecku proponuje. Nadmiar nie jest tu wskazany, a wręcz należy się go pozbyć, aby nie przeszkadzał w prawidłowym rozwoju dziecka.
Jak zapewnić dziecku 3 kluczowe elementy naturalnego rozwoju, czyli:
Marta says:
Jak to mówią w Bluey – „nudne rzeczy też są ważne” i nuda jest ważna! Tylko dzieci ciężko do tego przekonać. 😉
Paulina_NSZ says:
Masz rację 🙂 cudny cytat. Mam wrażenie, że najpierw musimy sami siebie do tego zdania przekonać. A potem już pójdzie z górki 🙂 bo mózg nie lubi się nudzić, ale to właśnie dzięki tym chwilom ciszy i nudy, nasz umysł jest w stanie wymyślić wspanmiałe rzeczy 🙂