Wiesz, gdzie start
Pierwsza strona pierwszego etapu. Nie pierwsza lepsza karta z internetu.
Jest taki moment, kiedy dziecko samo pyta: „co tu jest napisane?”. Wtedy nauka czytania może być zabawą i odkrywaniem. Czytam z Neuronką pomaga wykorzystać tę ciekawość — masz gotową kolejność i wiesz, co robić jutro.
Cena 127 zł do 30 września 2026, godz. 23:59.
Od 1 października: 197 zł.
14 dni gwarancji · pliki PDF od razu po zakupie
Rozpoznaje swoje imię. Pyta o szyldy w sklepie. Zapamiętuje znaczki i logo. W internecie jest wszystko naraz i nic po kolei — a Ty szukasz czegoś, co pomoże Wam spokojnie zacząć.
Pierwsza strona pierwszego etapu. Nie pierwsza lepsza karta z internetu.
Następny etap czeka gotowy. Nic nie wymyślasz wieczorem.
Każdy etap ma opisany sygnał: to już umie, można przejść.
Osobna część o trudnych dniach. Nie zostajesz z tym sama.
Dziecko dostaje zeszyt do zabawy z Neuronką. Ty dostajesz przewodnik, który mówi, co i dlaczego. Te części zaprojektowałam tak, żeby działały razem.

Świat Neuronki w formacie A4: rozpoznawanie, kolorowanie, łączenie, ścieżki, dopasowywanie, dźwięki i pierwsze sylaby.

45 stron podręcznika plus komplet materiałów do druku: plansze, kartoniki, karty ćwiczeń, gry, zdania i mapa postępów.
Każdy krok po tej samej logice: co robimy, dlaczego teraz, jak wyglądają Wasze 10 minut, kiedy przejść dalej.
które się uzupełniają
po kolei
podręcznika dla Ciebie
kart i ćwiczeń
Przewodnik porządkuje całą drogę w sześciu krokach. Materiały praktyczne rozbijają ją dalej na 17 etapów — po jednym na raz.
A, O, U, E, I, Y — dźwięki, które można wypowiedzieć bez dodawania nazw liter.
MU, BAM, PA-PA. Dziecko odczytuje coś, co już zna ze swojego świata.
MA, PO, BA — schemat POWTÓRZ → WSKAŻ → PRZECZYTAJ, ten sam dla każdego nowego materiału.
Z dwóch znanych sylab powstaje wyraz, z wyrazów — pierwsze krótkie zdanie do przeczytania.
Trudniejsze połączenia i głoski, wprowadzane dopiero wtedy, gdy wcześniejszy materiał jest dobrze znany.
Samodzielne czytanie krótkich tekstów ze zrozumieniem — to cel całej ścieżki.
To nie jest 500 stron do przeczytania. Każdy zestaw sylab, np. MA, MO, MU, MÓ, ME, MI, MY, wraca w różnych zabawach: połącz w pary, przyporządkuj, bingo, domino, memory.
Metoda, 6 kroków, część „gdy coś nie idzie” i ściąga na lodówkę. Czytasz i wracasz w razie potrzeby.
Sylaby do wycięcia i dopasowania — osobny zestaw do każdego etapu. To stąd bierze się największa część objętości.
Bingo, domino, memory i kilkadziesiąt zabaw. Różne formy powtarzania poznawanych sylab.
Przejście od sylab do pierwszych zdań, mapa do zaznaczania postępów i materiały pomocnicze.
Ty drukujesz jeden etap naraz.
Dziecko ćwiczy to samo na kilkadziesiąt sposobów: wycina, wskazuje, łączy, sortuje, biega, rysuje, losuje i gra. Ty nie wymyślasz każdego dnia nowego pomysłu.


Każdy duży krok w podręczniku wygląda tak samo: co robimy → dlaczego akurat teraz → jak mogą wyglądać Wasze 10 minut → pomysły na zabawy → kiedy przejść dalej → najczęstszy błąd.
A jeśli dziecko nagle nie chce, zaczyna zgadywać, myli podobne znaki albo w przedszkolu uczą inaczej — jest osobna część „Gdy coś nie idzie”.
Materiały leżą w kolejności. Bierzesz następny plik, nie szukasz.
Raz w bingo, raz w ruchu, raz w wannie. Powtórka w różnych formach.
Cofnij się o pół kroku, skróć do trzech minut, zmień formę, zrób przerwę.


Poznaje swój kubek, znaczek w szatni, logo ulubionego sklepu.
PA-PA, MU, BAM. Możecie zacząć od znanych dźwięków.
Kilka minut przy książce albo puzzlach może być dobrym punktem wyjścia.
Lepiej zacząć później i łagodnie niż teraz z poczuciem presji.
Po to, żeby pierwsze spotkanie z pismem zapamiętało jako „umiem to rozgryźć”. To ma być początek wspólnej zabawy.
Wolę, żebyś wiedziała wcześniej, czego się spodziewać. Sprawdź, czy pakiet pasuje do Waszego sposobu nauki.
Cześć, tu Paulina Sapoń z Neurony Szaleją — neuroedukatorka, trenerka pamięci, uwagi i twórczości, trenerka SensoGimnastyki Mózgu i absolwentka Neurodydaktyki.
Moje neurony szalały już nawet w telewizji, ale najwięcej o dziecięcym mózgu uczę się w domu. Jestem mamą dwójki dzieci, więc trudne emocje, przeciążenie i codzienny rodzicielski chaos znam nie tylko z teorii.
Tworzę proste, ciepłe i praktyczne materiały dla rodziców, którzy chcą wspierać rozwój dziecka mądrze — bez presji, bez perfekcji i bez robienia z codzienności doktoratu z neuronauki.
Zeszyt dla dziecka, przewodnik dla rodzica i wszystkie materiały ułożone w jednej kolejności — od pierwszej samogłoski do Ą i Ę.
Cena 127 zł do 30 września 2026, godz. 23:59.
Od 1 października: 197 zł.
Płatność online · pliki PDF od razu po zakupie
14 dni gwarancji zwrotu pieniędzy. Masz dwa tygodnie, żeby sprawdzić, czy ten sposób nauki pasuje Wam obojgu.
Tu odpowiadam na to, co najczęściej zatrzymuje rodziców przed startem.
Obserwuj, czy dziecko interesuje się symbolami, powtarza proste dźwięki i zatrzymuje uwagę przy książeczce choć na kilka minut. Ważne jest też, czy masz teraz przestrzeń, żeby podejść do tego spokojnie.
Możecie spróbować prostych zabaw z dźwiękami, samogłoskami, wskazywaniem i dopasowywaniem, jeśli dziecko ma ochotę. Kiedy się męczy, skracasz zabawę albo robisz przerwę. Gotowość i atmosfera są ważniejsze niż tempo.
Dziecko pracuje na połączeniach takich jak MA, PO, BA. Każdy nowy materiał przechodzi przez ten sam schemat: POWTÓRZ → WSKAŻ → PRZECZYTAJ. Masz jeden spójny sposób działania.
Tak — to jeden z powodów, dla których materiał nie opiera się na odpytywaniu z nazw liter. Zaczynacie od prostszych jednostek: najpierw dziecko powtarza, potem wskazuje, a dopiero na końcu odczytuje samo.
Punkt wyjścia to około 10 minut, ale pięć też ma sens. W trudniejszy dzień nawet trzy. Dopasujcie długość zabawy do dziecka.
Nie obiecuję terminu, bo tempo bywa bardzo różne. Jedno dziecko ruszy szybko, inne będzie potrzebowało miesięcy. Materiały są ułożone tak, żebyś wiedziała, kiedy zostać dłużej przy danym etapie, a kiedy iść dalej.
Sprawdź: za trudno, za długo czy za nudno? Możesz zmniejszyć liczbę kart, skrócić zabawę albo przenieść sylaby na podłogę, do kieszeni, na drzwi. Jeśli nadal nie chce, robicie przerwę.
Nie. Drukujesz tylko etap, na którym jesteście. Jedna plansza, kilka kart i jedna gra mogą wystarczyć na kilka dni i wiele powtórek.
Szkoła uczy czytania. Dom daje spokojny kontakt jeden na jeden, krótkie powtórki i możliwość zatrzymania się dokładnie tam, gdzie dziecko tego potrzebuje.
Czytanie może pojawiać się przy zabawie, w ruchu, przy szukaniu napisów na ulicy. Kilka spokojnych minut ma być dodatkiem do dnia. Kiedy dziecko nie ma ochoty, robicie przerwę.
Nie. Dzieci różnią się między sobą i nie ma metody idealnej dla każdego. Przewodnik daje Ci jeden spójny system: wiesz, co wprowadzasz, po co, jak ćwiczyć i po czym poznać, że można iść dalej.
Nie trzeba robić z tego konfliktu. Jeśli dziecko zauważy różnicę, możesz powiedzieć, że do czytania prowadzą różne drogi, a Wy w domu bawicie się sylabami.
Nie. Podręcznik wyjaśnia, co robicie, dlaczego akurat teraz, jak mogą wyglądać Wasze 10 minut, jakich zabaw użyć i kiedy przejść dalej.
Materiały mogą być elementem domowej zabawy z językiem, ale nie zastępują diagnozy ani terapii. Jeśli rozwój mowy, rozumienie, słuch, wzrok lub postępy w czytaniu budzą Twój niepokój, warto skonsultować dziecko ze specjalistą.