Czy słuchanie i oglądanie piosenek dla dzieci na YouTubie albo granie w gry to też siedzenie przed ekranem? Co z rozmowami wideo z babcią, która jest na drugim końcu Polski? Szkodzi dziecku, czy nie szkodzi? I w końcu czy są uniwersalne wytyczne, które podpowiedzą rodzicom ile dziecko może korzystać z ekranu, aby jego rozwój nie został zatrzymany? Przeczytaj ten artykuł i rozwiej swoje wątpliwości dotyczące wpływu wysokich technologii na rozwój dziecka! I dowiedz się dlaczego uniwersalne wytyczne Światowej Organizacji Zdrowia wyrzucam do kosza!  

dziecko bajka animacje ekrany

Przejmij władzę nad ekranami i decyduj, czy teraz jest czas na zabawę, czy czas na włączenie przycisku PLAY na pilocie. Przygotowałam dla Ciebie Szkolenie Queen of PLAY. Poznaj go bliżej! Zapisy tylko do 17 kwietnia 2024!

 

Co to jest czas przed ekranem?  

Pewnie zastanawiasz się co oznacza czas przed ekranem? Czy to tylko oglądanie bajek? Czy granie w gry na smartfonie to też czas przed ekranem? A rozmowy wideo? Żyjemy w czasach, gdzie ekrany są wszędzie. Dziecko styka się z nimi nawet w żłobku czy przedszkolu (o zgrozo! Mój artykuł na ten temat przeczytasz TUTAJ). Tego jest po prostu za dużo!

Przeczytaj zestawienie co według mnie jest czasem przed ekranem, a co nie jest i pozbądź się w końcu stresu, który wywołuje u ciebie ten temat.

Poniżej znajduje się moje subiektywne zestawienie, na podstawie osobistych doświadczeń i częstych pytań kierowanych do mnie przez zaniepokojonych rodziców:

Przez określenie “czas przed ekranem” rozumiem:

👉 oglądanie bajek, piosenek, wygaszaczy ekranu (typu “rybka śpi”) na telewizorze,

👉 oglądanie piosenek, animacji i wszystkich filmików dostępnych w serwisie YouTube na telefonie,

👉 granie w gry na smartfonie, tablecie, iPadzie, laptopie, komputerze,

👉 oglądanie bajek w kinie,

👉 korzystanie z interaktywnych tablic, które zazwyczaj noszą nazwę “edukacyjne”, a w rzeczywistości są mini-grami, które angażują palec (jeden) dziecka do przesuwania elementów po ekranie,

👉 oglądanie animacji w salach zabaw dla dzieci,

👉 ekran telewizora włączony non stop w tle; dziecko może bezpośrednio nie patrzeć w niego, ale nadmiar dźwięków i światło ekranu to dodatkowe silne bodźce, których maluch powinien unikać.

Czego nie zaliczam do czasu ekranowego?

👉 rozmów wideo z rodziną (zazwyczaj poprzez komunikatory typu Skype, WhatsUp czy Messenger) – bo są interaktywne (to rozmowy z żywym człowiekiem),

👉 oglądanie bajek na ścianie wyświetlanych za pomocą projektora, bo światło kierowane jest na ścianę, a nie w oczy dziecka,

👉 oglądanie z dzieckiem zdjęć, czy filmików na swoim telefonie lub na tablecie, bo nie trwa to zazwyczaj długo, a można przypomnieć dziecku ważne chwile, których nie pamięta,

👉 oglądania bajek na fotelu dentystycznym – to jeden z lepszych sposobów jaki widziałam, aby rozkochać dziecko w wizytach u stomatologa! Działa!

👉 ekranów interaktywnych w środkach transportu zbiorowego, bo zazwyczaj małe dzieci nie wpatrują się w nie przez wiele godzin,

👉 uczestniczenia w kursie prowadzonym online np. nauki języka angielskiego, dlatego, że jest to proces interaktywny, po drugiej stronie jest człowiek i aktywuje malucha do myślenia, rozmawiania i działania (taką formę nauki proponuję wprowadzać starszym dzieciom),

👉 słuchanie bajek muzycznych czy audiobooków (uwaga! od tego rodzaju formy również można się uzależnić, a słuchanie bajek nie jest tożsame z czytaniem ich dziecku (czytanie to dużo lepsza alternatywa, a jeszcze lepszą jest opowiadanie ich dziecku)).

Powyższe zestawienie jest moją odpowiedzią na liczne pytania dotyczące bezpiecznego czasu ekranowego. To lista otwarta, którą stosuj i dostosuj do swojego życia.

Pamiętaj! Im młodsze dziecko tym jak najczęściej omijaj wszelkiego rodzaju ekrany. To przyniesie same korzyści rozwojowe dla dziecka.

Jednocześnie nie zadręczaj się, gdy pójdziesz z dwulatkiem do dentysty, a na suficie zobaczysz Psi Patrol. Fotel stomatologiczny i wizyty w gabinecie mogą dzięki temu stać się ulubionym miejscem Twojego malucha! Taka ekspozycja na ekran nie zniszczy mózgu Twojego dziecka!

Nawet z aktywnościami, które wymieniałam jako czas “nieekranowy” zalecam rozsądek i zachowanie harmonii. Bo może się okazać, że już niemowlak będzie spędzał kilka godzin, codziennie na rozmowach z babcią czy tatą, którzy znajdują się za granicą, a to może zastąpić czas, który dziecko powinno się bawić, czy wchodzić w interakcje z innymi ludźmi w realnym świecie.

Światowe wytyczne dotyczące ekspozycji dziecka na ekran

Istnieją dwie organizacje, które w szczególności pomagają młodym rodzicom zadbać o stan psychofizyczny dzieci.

Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) zajmuje się szeroko pojętym zdrowiem publicznym oraz Amerykańska Akademia Pediatryczna (AAP) – to organizacja, która prowadzi działalność naukowo-badawczą oraz edukacyjną (za Wikipedia dostęp 19.10.2023).

Obydwie organizacje wydały oficjalne przewodniki dla rodziców, w których zawarto zalecenia maksymalnego czasu przed ekranem, który jest bezpieczny dla rozwoju dziecka.

Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) wydała w 2019 roku przewodnik “Wytyczne dotyczące aktywności fizycznej, siedzącego trybu życia i snu dla dzieci poniżej 5 roku życia”

Do tej pory (jesień 2023) nie ma aktualizacji tego przewodnika.

W zakresie czasu przed ekranem WHO zaleca:

✅ brak czasu ekranowego dla dzieci w wieku poniżej dwóch lat (nie wliczając rozmów przez komunikatory),

✅ nie więcej niż godzinę dziennie w przypadku dzieci w wieku 2–5 lat

✅ nie więcej niż dwie godziny dziennie przed ekranem w przypadku dzieci i młodzieży w wieku 5–17 lat (nie licząc zajęć szkolnych).

Co rekomenduje AAP (dane z roku 2022)*?

✅ Do 18 miesiąca życia ekran może być używany do rozmów wideo z osobą dorosłą.

✅ Czas spędzony przed ekranem w okresie od 18 do 24 miesięcy powinien ograniczać się do oglądania programów edukacyjnych z opiekunem.

✅ W przypadku dzieci w wieku 2–5 lat ogranicz czas spędzany przed ekranem, poza edukacyjnym do około 1 godziny w dni powszednie i 3 godzin w weekendy.

✅ W przypadku dzieci w wieku 6 lat i starszych zachęcaj do zdrowych nawyków i ograniczaj aktywność związaną z ekranami.

Czy warto posługiwać się ogólnoświatowymi wytycznymi (m.in. opublikowanymi przez Światową Organizację Zdrowia), aby w pełni bezpiecznie korzystać z ekranu w swoim domu?

Tak – jeżeli Twoje dziecko ma poniżej dwóch lat. Światowa Organizacja Zdrowia jasno wskazuje, żeby dzieci w tym wieku W OGÓLE nie korzystały z ekranu, oprócz krótkich interaktywnych rozmów poprzez komunikatory typu FaceTime, Whatsup, czy Messenger

ZERO ekranów dla maluchów poniżej 2 roku życia (zalecenie WHO) – zdecydowanie TAK dla tej rekomendacji!

Oraz zdecydowane NIE dla pozostałych zaleceń!

Wyrzucam zalecenia WHO oraz AAP do kosza! Dlaczego?

Bo sprawa jest niezwykle indywidualna. Specjaliści, którzy opracowują uniwersalne zalecenia “ekranowe” nie biorą pod uwagę indywidualnej ścieżki rozwojowej dziecka. Bo to nie jest możliwe.

Popatrz na swoje dziecko i zastanów się: czy istnieje takie same dziecko (jak Twoje) na całym świecie, które dorasta dokładnie w tym samych warunkach co Twoje?

Oczywiście, że nie! Wniosek z tego płynie taki:

Nie ma na świecie dziecka, które rozwija się uniwersalnie, zgodnie z wytycznymi, jak w zegarku, zdobywa kolejne kroki milowe.

Na poziomie ogólnym jesteśmy do siebie podobni, ale gdy wejdziemy w szczegóły, różnimy się w każdym calu.

Dlatego dla jednego trzylatka 30 minut przed ekranem będzie w porządku, a dla drugiego (który już na tym etapie ma deficyty rozwojowe, np. słabo rozwiniętą mowę) to każdy czas przed ekranem może pogłębiać problem.

Dla 5 i 6 latka – 2 godziny codziennie przed ekranem jest ok? O zgrozo! Nie, to nie jest ok. Szczególnie, że większość dzieci w tym wieku uczęszcza do przedszkola. Jest w nim ok 6-8 godzin dziennie. Po pracy i przedszkolu dziecko wraz z rodzicami jest ok. 16:00-17:00 w domu. Włączmy w to 2 godziny przed ekranem. Jest 19:00 – czas na przygotowanie się do snu. Kolacja, kąpanie, mycie zębów i czas do łóżka. A gdzie czas na bycie RAZEM? Włączenie ekranu codziennie na tak długi nic nie wnosi dobrego ani do życia dziecka, ani do życia rodzica. Jest zupełnie odwrotnie.

Dwie godziny dziennie i więcej przed ekranem dla kilkulatka to prosta droga do większej ilości stresu, zaburzeń snu, do oddalania się od siebie, do braku tworzenia silnej więzi pomiędzy rodzicami a dziećmi.

W domu, pod swoimi skrzydłami, nie rozwija się uniwersalne dziecko! Uniwersalne wytyczne WHO oraz AAP wyrzuć do kosza! I spójrz na swoje dziecko wnikliwie. Jaki jest dla niego optymalny czas przed ekranem? Po jakim czasie wpada w złość i nie mówi o niczym innym tylko o graniu, czy włączeniu kolejnej bajki?

Każde dziecko ma wyjątkowy i niepowtarzalny układ nerwowy. Mniej lub bardziej podatnym na uzależnienia. W przypadku dzieci, które łatwo wpadają w uzależnienie od wysokich technologii – musisz radykalnie ograniczyć dostęp do ekranu. Nawet, gdy światowe zalecenia dotyczące “bezpiecznego” czasu przed ekranem, mówią co innego.

Codziennie patrzysz na malucha, który ma swój indywidualny plan rozwoju, który mu zapewniasz, poprzez środowisko, w jakim się znajduje. Czyli zabawy, rutynę i rytm dnia, rozmowy i zabawy z innymi dziećmi i dorosłymi.

Co robić, gdy nie masz wątpliwości dotyczące prawidłowego rozwoju swojego dziecka?

Podaruj dziecku wizytę u specjalisty: u logopedy, neurologopedy, psychologa dziecięcego, fizjoterapeuty, specjalisty od integracji sensorycznej.

Tylko indywidualny i bezpośredni kontakt specjalisty z dzieckiem 1:1 rozwieje Twoje wątpliwości dotyczące prawidłowego rozwoju dziecka.

Większość specjalistów, którzy pomagają dzieciom, w pierwszej kolejności proszą o wyeliminowanie ekranów do zera. Bez względu czy dziecko ma rok czy pięć lat.

Zachęcam Cię już teraz: powstrzymaj się od nadmiaru ekranów. Dziecko naprawdę nic nie starci! Jest wręcz przeciwnie. Każda aktywność, zabawa, a nawet cisza jest lepsza (dla dziecka) od ekranów!

Co ty na to, aby w ramach prezentu na drugie, trzecie czy czwarte urodziny dziecka odwiedzić specjalistę, który upewni Cię, że dziecko rozwija się prawidłowo?

Naucz dziecka wyciszania się bez ekranów. To proces nauki samoregulacji, który będzie procentować w przyszłości.

Włącz ROZUM i wyłącz EKRAN – podsumowanie

Ten artykuł to moje spojrzenie na kwestię, która nurtuje młodych rodziców: ile czasu moje dziecko może spędzać przed ekranem? Definicja “czas przed ekranem” może być bardziej zawiła, niż się wydaje.

Według mnie, czas przed ekranem obejmuje szeroki zakres rzeczy, od telewizora po smartfon. To znaczy oglądanie bajek, filmików na YouTube, granie w gry, czy nawet “edukacyjne” tablety. Nawet animacje w salach zabaw dla dzieci wliczam w to.

Ale jest też miejsce na wyjątki! Chodzi o rozmowy wideo z rodziną, oglądanie zdjęć na telefonie, czy bajki na ścianie wyświetlane za pomocą projektora. Według mnie to nie jest “czas ekranowy”!

W tym artykule przyjrzałam się ogólnoświatowym wytycznym. Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) i Amerykańska Akademia Pediatryczna (AAP) opublikowały konkretne zalecenia ekranowe. WHO mówi, że dla dzieci poniżej dwóch lat powinno być zero czasu ekranowego, nie więcej niż godzina dziennie dla tych w wieku 2-5 lat, i nie więcej niż dwie godziny dla tych w wieku 5-17 lat. AAP ma podobne zasady, ale z większym uwzględnieniem różnic wiekowych.

Ale uwaga! Sugeruję, że te zalecenia nie są bezpieczne dla każdego dziecka. Bo każde dziecko jest inne. Dla jednego trzylatka 30 minut przed ekranem może być w porządku, ale dla drugiego, który ma pewne deficyty rozwojowe, to może być problem. To samo dotyczy pięciolatków i sześciolatków. Dwie godziny dziennie przed ekranem to może być zbyt wiele.

Zamiast trzymać się twardych wytycznych, warto zwrócić uwagę na indywidualne potrzeby swojego dziecka. Sugeruję, żeby skonsultować się z ekspertami, jeśli masz wątpliwości dotyczące rozwoju swojego malucha.

Czas przed ekranem ZAWSZE warto ograniczać! 

 

 

 

Nazywam się Paulina Sapoń, jestem twórczynią marki Neurony Szaleją.

Pomagam rodzicom uwolnić się od nadmiaru ekranów, pośpiechu i oczekiwań. Jestem absolwentką neurodydaktyki i studiów podyplomowych Trener zdolności poznawczych (pamięć, uwaga, kreatywność) na SWPS. Szczęśliwą mamą dwójki przedszkolaków, przedsiębiorczynią, twórczynią webinarów, warsztatów, e-booków, zagadek dla dzieci.